poniedziałek, 21 maja 2018

Pani Krowo co z tym praniem?

Jak prać? Jak organizować sobie pranie, aby zyskać kilka godzin w tygodniu?
W domu jakby nie było ciągle jest coś do roboty. To takie małe pole bitwy.
Nie chodzi o to, aby wszystko było idealne. Chodzi o to, aby tak zorganizować sobie prace domowe, żeby nie były one dla nas uciążliwe i męczące.
Niestety i tak trzeba je wykonać i tak. Wystarczy dobra organizacja, sprzęt i zmiana podejścia.

To mój autorski program na praniowy.

Zacznę od sprzętu. Warto i mówię to z pełną odpowiedzialnością zainwestować w dobrą pralkę i uwaga... suszarkę do prania. (Niby nic, a jednak mało kto używa). Ja tak!  Nie zamierzam się z nią rozstawać. Wręcz w przyszłości zainwestuję w lepszy model.
Słyszałam różne opinie, że suszarka to druga pralka. Łatwo się mówi, ale to kolejny wydatek. Że niby prądu zżera dużo. A żelazko niby nie? To co wyciągam z suszarki (prawie) nie wymaga prasowania . Niszczy pranie, nie dosusza, ogólna beznadzieja. Nie zgadzam się. Nic takiego u mnie nie ma miejsca.

Wypowiadam się na temat urządzeń, które posiadam i które u mnie się sprawdzają. Czyli?
( Nie podaje marek-post nie jest sponsorowany.)
  • Pralka 9kg - 1400 zł ma 5lat
  • Suszarka 7kg - moja jest wywiewna cena 799zł ma 5lat
Chciałam dużą pralkę, ponieważ wcześnie dla czteroosobowej rodziny (w pralce 4,5 kg) robiłam 6 prań. Czyli prawie jedno dziennie przez cały tydzień. Wrażenie prania bez końca. Kiedy jeszcze dochodziło prasowanie odechciewało mi się wszystkiego. No nic tylko rzucić pracę i zmienić profesję - zostać praczką. A to nie dla mnie! Bo Pani Krowa lubi dobrą kawę na mieście i książkę ;).
Dlatego kiedy moja stara pralka powiedziała, że nie będzie już ze mną współpracować postanowiłam rozeznać się w temacie i jakoś ogarnąć ten paskudny temat.
I tak zostałam posiadaczką powyższego sprzętu. Powiecie: no super jak się ma miejsce. No może i tak, ale jak się go nie ma trzeba go sobie zorganizować. Moje koleżanki, którym podpowiedziałam ten sposób jakoś dały radę. Znalazły przestrzeń w szafie w przedpokoju, kotłowni czy kuchennej zabudowie. Wierzę, że się da.

Zatem jak sobie to wszystko zorganizować? 


Wybieram jeden dzień w tygodniu np. poniedziałek. Pranie nastawiam rano kiedy wychodzę do pracy tak, aby po powrocie czekało już gotowe. Po przyjściu wrzucam go do suszarki i nastawiam kolejne (16:00-18:00). W tym czasie robię obiad i ogarniam dom po przyjściu z pracy. Wiecie psy, koty i takie tam. Ok 18:00 jedno pranie mam już wysuszone, a kolejne wyprane. To wysuszone od razu składam, żeby się nie pogniotło i przekładam do półek. To bardzo ważna czynność! Jak zostawicie to będzie prasowanie.
Kiedy drugie pranie się suszy ja nastawiam trzecie. Czyli o 20:00 mam wysuszone drugie i zaczynam suszyć trzecie. W tym czasie polecam poczytać, albo oglądnąć dobry film. No chyba, że wolicie lampkę wina. O 22 mam wysuszone caøe pranie, które składam i zanoszę na miejsce. To trzy duże prania. Białe, czarne i kolorowe. 
Po takim maratonie prania mam spokój półtorej do dwóch tygodni.
Są jednak rzeczy, których do suszarki nie wkładam tj: cienkie spodnie, delikatne bluzeczki i koszule. Po ich wypraniu i wysuszeniu już na klasycznej suszarce organizuję sobie dobry film i jak w postcie Dlaczego Pani Krowa nie ogląda telewizji? zabieram się za prasowanie. Wszystko udaje się bardzo sprawnie organizować.



I powiem Wam, że to wszystko działa póki nie przyjedzie mama. Oj, tak!" Pomogę Ci kotku!" Pierze kobieta dwa dni, żeby dziecku pomóc, bo w weekend córka do pracy idzie i co? Zadyma! To rozwala cały mój plan. Cała organizacja leży. Dlaczego? Bo zwykle robię pranie wtedy kiedy naprawdę mam czas. Chcę uniknąć leżącego prania w salonie i na desce do prasowania. To mnie bardzo frustruje jak nie mogę się czymś zająć i zagraca mi moją przestrzeń. Dlatego już wolę nie prać i poczekać kilka dni! Każdy z nas ma za dużo rzeczy w szafie, więc nie martwcie się na pewno nie zabraknie! A z mamą to pozostanę przy lampce wina na tarasie.
Chodzi o to, żeby dobrze zarządzać swoim czasem. Mój jest cenny dlatego mistrzowsko podchodzę do tematu organizacji. I polecam Wam zrobić tak samo.

Pytania? Piszcie na panikrowa@gmail.com lub piszcie w komentarzach.


Tak na koniec.
Miałam okazję słyszeć ostatnio pewną rozmowę dwóch małych dziewczynek w tramwaju. Jedna pyta się drugiej:
Czym zajmuje się Twoja mama?
Jest szefową.
A tata?
Zajmuje się moją siostrą.
No, ale ja pytam czym się zajmuje?
Przecież Ci mówię, że jego pracą jest zajmowanie się moją siostrą.
A co z praniem?
A tym to zajmuje się moja mama.

:D

Tym akcentem zakończę dzisiejszego posta, a Wam życzę powodzenia w organizacji!

3 majcie się!





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Pani Krowa , Blogger